znajdujesz się: Strona główna > Aktualności > Maciej Żarow – kwintesencja wiedzy praktycznej

Maciej Żarow – kwintesencja wiedzy praktycznej

02.11.2016

Maciej Żarow – kwintesencja wiedzy praktycznej

Podczas konferencji Protetyka & Endodoncja & Estetyka Z Doktorem Maciejem Żarowem rozmawiała Martyna Sobczyńska – Dental Radio.

 

Martyna Sobczyńska, Dental Radio: W połowie października odbyła się konferencja Protetyka & Endodoncja & Estetyka organizowana przez wydawnictwo Kwintesencja. Prowadził Pan na niej swoje wykłady oraz warsztaty. Między innymi wykład rozważający dylematy w podwyższaniu zgryzu.

Panie Doktorze, czy zawsze powinniśmy ustalać centralną relację u pacjentów? Czy tylko u pacjentów, u których podejmujemy się leczenia kompleksowego?

Dr n. med. Maciej Żarow: Centralna relacja to taki punkt umowny, punkt wyjścia. Jest on ważny wtedy kiedy chcemy coś zmieniać z zgryzie. Jeżeli pacjent jest tzw. pacjentem zaadaptowanym, czyli nic mu się nie dzieje, nie ma żadnych dolegliwości stawowych, a ściera sobie spokojnie zęby, ale to starcie jest dla niego akceptowalne to nie musimy nic zmieniać w stawie skroniowo-żuchwowym. Czasem możemy nawet wykonać dwie czy cztery licówki porcelanowe bez zmian zgryzowych. Problem zaczyna się, jeżeli proces starcia zębów jest dynamiczny. Jeżeli ten proces wciąż przybiera na sile, pacjentowi kruszą się wypełnienia, zaczynają się dolegliwości mięśniowe to znaczy, że w zgryzie należy coś zmienić. Żeby coś zmieniać dobrze mieć tą pozycję wyjściową w postaci centralnej relacji. Należy ustawić pacjenta za pomocą na przykład deprogramatora czy szyny i zobaczyć co robimy dalej. Czasem jest to likwidacja kontaktów przedwczesnych, a czasem zmiana zgryzu, czyli najczęściej podwyższenie zgryzu, które może się odbywać na różne sposoby.

MS: A jakim czynnikiem powinniśmy się kierować w najwyższym stopniu przy wyborze materiału do odbudowy?

MŻ: Sprawa jest tu stosunkowo prosta. Jeżeli pacjent ma dużo koron i dużo tkanek utraconych to prawdopodobnie będziemy pracować porcelaną, czyli będą to korony porcelanowe, przynajmniej częściowo. Natomiast tam gdzie mniej jest utraconej tkanki – onlaye porcelanowe. Na drugim biegunie są wypełnienia kompozytowe bezpośrednie. Możemy je stosować kiedy pacjent nie ma zbyt dużo utraconych tkanek i nie musimy odbudowywać skomplikowanych powierzchni stycznych w połączeniu z powierzchniami zgryzowymi. A więc u pacjentów, którzy mają erozję, którzy utracili wysokość zwarcia poprzez nie tylko starcia ale i problem erozji chemicznych, czyli np. pili dużo coca-coli, redbulla czy soków z pomarańczy, cytryny,  grejpfruta, kiszonej kapusty, czy też nałogowo żuli cytryny. U takich pacjentów możemy po ustaleniu centralnej relacji metodą addycyjną dodać kompozytu, nic nie szlifując, tylko chropowacąc nieco szkliwo.

MS: I w takich przypadkach utrzymanie jest bardzo dobre?

MŻ: W takich przypadkach utrzymanie adhezyjne jest genialne, jeżeli jest dużo szkliwa. Jeżeli jest dużo mniej szkliwa, jest dużo więcej zębiny – nieco gorsze. W przypadku wiązania do zębiny to połączenie się starzeje. Wszystkich zachęcam do darmowego ściągnięcia sobie mojego przypadku opisanego na stronie Style Italiano – www.styleitaliano.org i tam pod moim nazwiskiem jest seria artykułów m.in. artykuł jak odbudować starte zęby w miarę przewidywalny sposób.

MS: Jak może być maksymalna grubość odbudów pośrednich i czy jest ona różna u różnych pacjentów czy występuje jedno maksimum?

MŻ: Ja myślę, że to bardziej minimum nas interesuje. To minimum wynosi około 1 mm do 1,5 mm. Niezależnie czy to jest porcelana czy kompozyt mniej więcej 1,5 mm grubości powinniśmy uzyskać. Natomiast jeśli chodzi o maksymalną grubość, najlepiej jeśli nie przekracza ona 2,5 – 3 mm bo wtedy dochodzi światło i możemy polimeryzować kompozyt, czyli osadzać te prace na kompozycie światłoutwardzalnym. Jeżeli grubość przekracza 3,5 mm zaczyna być z tym problem, należy wtedy zastosować cementu lutujące dualne.

MS: Jak w przypadku podnoszenia zgryzu możemy przyzwyczaić pacjenta do nowej sytuacji przed zacementowaniem pracy?

MŻ: Możemy mieć np. tzw onlaye tymczasowe akrylowe, które są cementowane adhezyjnie na ok. 3-6 miesięcy i dzięki temu jeżeli mamy jakikolwiek problem, wątpliwość to takie onlayae akrylowe są tanim rozwiązaniem przejściowym, lepszym niż szyna, bo szyna jest ruchoma, pacjent będzie ją nosił lub nie. A jeżeli zastosuję takie onlaye akrylowe osadzę je odhezyjnie, to mogę pacjenta wypuścić na pół roku i od czasu do czasu kontrolować.

MS: Panie Doktorze, jakie odpowiedzi może znaleźć lekarz praktyk w pańskiej książce Endoprotetyka opublikowanej przez wydawnictwo Kwinesencja?

MŻ: Książka ta dotyczy bardziej zębów po leczeniu endodontycznym, ale oczywiście jest opisanych dużo technik dotyczących adhezyjnego osadzania inlay’ów, onlay’ów, licówek porcelanowych, tudzież cały protokół preparacji pod tego typu uzupełnienia. Jest to więc swojego rodzaju kompendium wiedzy praktycznej. Teoria jest zmniejszona do minimum, a jest bardzo dużo praktyki. A przecież o to nam wszystkim chodzi, abyśmy jak najwięcej wiedzy praktycznej otrzymywali i z książek, na różnych kongresach i na kursach.

MS: Bardzo dziękuję za cenne odpowiedzi i rozmowę.

MŻ: Bardzo dziękuję i do widzenia.

Z Dr Maciejem Żarowem rozmawiała Martyna Sobczyńska, Dental Radio.